![]() |
| Zimowo - słoneczny show na Skrzycznem |
Anna:
Nie mogłam się doczekać na bajkową zimę w górach. I dostałam ją w postaci ponad metrowego śniegu. Wiedząc, że będzie ostre wchodzenie od Ostrego nie wzięłam ze sobą Canona, bo kto by to nosił?
![]() |
| Widoki ze Śnieżnika |
"W górach czułam się jak w domu, wkrótce znaczyły dla mnie wszystko, ponieważ tam byłam szczęśliwa" W. Rutkiewicz
Anna:
Śnieżnik to nasza Mekka. To dla nas miejsce szczególne. W tym roku wspinaczka wypadła w piątek. Trasa już nam znana, była przepiękna jak wcześniej i równie wyludniona. To jest taki rodzaj medytacji, kiedy pomimo nabierania wysokości, każda chwila przynosi ukojenie.
![]() |
| Tarnica zimą w pełnej okazałości |
![]() |
| Nie uprzedzając faktów |
Dzień po przyjeździe do miejscowości Smerek w Bieszczadach, uderzamy na Tarnicę. Nie wierzymy w przypadki i chociaż to weekend to zbyt piękna pogoda, aby tego momentu nie wykorzystać do wejścia na nasz 27-y szczyt z Korony Gór Polskich.
| Lackowa w zachodzącym słońcu |
"Góry milczą, wszystko, co milczy, nadaje się do przechowywania ludzkich tajemnic" Ks. J. Tischner
Anna:
Podjechaliśmy na odludzie, z którego roztaczał się widok na górę - Lackowa, i ogarnął mnie blady strach. Wydawała się tak odległa i potężna, że wchodzenie od podnóża oznaczało dla mnie coś niemożliwego, niewykonalnego.
| W drodze na Radziejowa |
"Nigdy nie jesteś pogromcą góry. Góry nie mogą być pokonane-pokonujesz twoje własne nadzieje, obawy, słabości" Jim Whittaker
Anna:
Słońce obudziło nas z całą mocą i o szokującej porze byliśmy już w drodze na Obidzę. Podjechaliśmy, nie będę ukrywać, spory kawałek pod górę. Nie wyobrażam sobie spaceru od samego podnóża.
"Piękno to stanie na szczycie góry - ze szczytu jest dla mnie najpiękniejszy widok na świecie, mistyczny, zahaczający o tajemnicę" K.Baranowska
![]() |
| Majestat wyłania się zza chmur |
Anna :
Jak już wiecie, lato nie jest porą, kiedy wędruję po górach. Dzisiaj miało być inaczej, gdyż pogoda oscylowała wokół 20 stopni a słońce łagodnie przebijało się przez chmurki.
![]() |
| Cudowny bezkres |
"Chyba odkryłam, że mam trzy powody, dla których się wspinam. Pierwszy: uwielbiam być blisko Natury i odczuwać wspaniałość gór. Nie możesz ich doceniać, patrząc na ich zdjęcia w domu, musisz ich prawdziwie doświadczyć."
W. Rutkiewicz
Anna:
Jagodna była dla mnie wielką niewiadomą. Celowo nic nie oglądałam, bo chciałam aby mnie zaskoczyła. Droga prowadząca od Dusznik Zdroju wprawiła mnie zachwyt od samego początku.
"W górach jestem znowu prawdziwym
człowiekiem; tam stajemy się braćmi
i wszystko co brzydkie i błahe opuszcza nas"
Herman Henkel
Łukasz :
Od dawien dawna słyszałem o Wielkiej Sowie. Mogę powiedzieć, że od zawsze. Mam tu niedaleko bliską rodzinę. Będąc dzieckiem, na wakacjach, umknęła mi możliwość wejścia na szczyt, ze względu na kończący się urlop moich rodziców. Bardzo żałowałem, że nie mogłem wtedy iść. I tak to we mnie zostało na lata...
![]() |
| To nasz znak rozpoznawczy a zarazem rytuał |
Anna:
Dwa szczyty w jeden dzień? - dlaczego nie. Już raz udało nam się taki wyczyn osiągnąć. Taki był misterny plan Łukasza na dzisiaj a ja chętnie na niego przystałam. Tym bardziej, że Chełmiec i Waligóra zaliczają się do tych niższych i mniej wymagających.
"Bo w życiu liczy się nie to, czy nagrodzą nas oklaskami, lecz to, czy będziemy mieli odwagę iść naprzód mimo braku gwarancji uznania" A. Towles
![]() |
| Czy coś widać?! ;) |
![]() |
| Szczęście w wyjątkowy dzień |
Łukasz:
Był to wyjątkowy dzień z różnych względów tylko nam znanych. Jednym z nich były Anny urodziny. Chcieliśmy uczcić je wejściem na Śnieżnik. Dawno temu, Anna wyjawiła mi swoje marzenie
![]() |
| W tańcu na śniegu |
Chciałabym zacząć tę opowieść od pewnej refleksji. Wyprawy zimowe różnią się znacząco od tych przeprowadzanych w innych porach roku. Trasa może nie wyglądać imponująco pod względem kilometrów ale to zupełnie nie oddaje stopnia trudności i włożonego wysiłku. Trzeba pamiętać że często towarzyszy nam brodzenie w śniegu po kolana, oblodzone podejścia, stopnie pokryte lodem i śniegiem co dodatkowo utrudnia przejścia albo spadający niespodziewanie śnieg na głowę w nadmiernych ilościach 😉
"Zima w przeciwieństwie do lata, gdy góry zalewane są przez tłumy ludzi, daje możliwość przeżycia prawdziwej przygody. Warunki są wtedy dużo cięższe, trudne stają się nawet wejścia zwykłym szlakiem, a podejścia zabierają dużo czasu" D. Haston
![]() |
| Szczęśliwi na Kowadle |
Anna:
Dzisiaj będzie inaczej. Mocno. Bo taka to była wyprawa. Miało być przyjemnie - przy stosunkowo niewielkim czasie ponad 4 godzin wspinaczki. Wyszło zupełnie inaczej. Ale nikt z nas nie mógł tego przewidzieć. Nikt z nas nie wiedział, że wszystko zajmie nam prawie 8 godzin. 8 godzin naprzemiennego marszu z ostrą wspinaczką, bądź torowania nowego przejścia w śniegu po kolana.
"Kiedy staję w obliczu wyzwania, które budzi we mnie strach, patrzę na nie z innej perspektywy. Mówię sobie, że wybieram się do szkoły bohaterstwa albo na obóz wojowników. Bez względu na to, jak przeraża mnie życie, angażuję się na sto procent" R.Brett
![]() |
| Kłodzka Góra czeka |
![]() |
| Promienie słońca na Gajniku to to co lubimy najbardziej |
Anna:
Ambitnie ale też rzutem na taśmę wyznaczamy sobie w ostatni dzień roku zdobyć 10 szczyt z Korony Gór Polskich. Stwierdziłam, że będzie pięknie tak właśnie zakończyć ten cudowny rok. I dopięłam swego. Jedziemy na Górę Kłodzką. Trochę daleko od nas, ale czego nie robi się dla wspinaczki?!
![]() |
| Najładniejszy widok tej wyprawy :) |
Wyprawa na Lubomir podobno miała nie być specjalnie atrakcyjna. Takie mnie doszły słuchy. Jakoby szczyt miałby być bez rewelacji. Jednak ja swoje przeczucia miałam i wszystko co niezbędne spakowałam. Dojechaliśmy mocno krętą i stromą drogą na parking z którego roztaczał się cudowny widok na okoliczne góry. Obok znajduje się urokliwy pensjonat, który z okien zapewnia wyjątkowe krajobrazy.
"W górach myśli przychodzą jakieś inne; nie o tym człowiek myśli że ciężko, ale że pięknie jest żyć i tak chciałby się tą przepełniającą go radością podzielić z innymi..." (autor nieznany)
![]() |
| Chwytając tarczę słońca ;) |
Świt obudził nas szary i przygnębiający. Wszystko osnute mgłą i ponurością jakiej nie powstydziłby się listopad. A tutaj już końcówka grudnia przecież. Taki poranek aż prosi się o pozostanie w łóżku ze stertą książek i dzbankami pysznej herbaty. My jednak byliśmy nastawieni na wyjazd w Gorce. Marzył mi się Turbacz spowity śniegiem.