Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Śląski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Śląski. Pokaż wszystkie posty

2023/02/05

Skrzyczne zimą - dramatyczne wejście - Korona Gór Polskich - DPG

Zimowo - słoneczny show na Skrzycznem
 
"Innym słowem na określenie powodzenia jest upór" R.W. Emerson

Anna:

Nie mogłam się doczekać na bajkową zimę w górach. I dostałam ją w postaci ponad metrowego śniegu. Wiedząc, że będzie ostre wchodzenie od Ostrego nie wzięłam ze sobą Canona, bo kto by to nosił?

2022/01/08

Trzy Kopce Wiślańskie

Śmieszki 

"Góry sprzyjają pokorze, czyli prawdzie o sobie samym. Uczą jej między innymi przez to, że człowiek zmęczony wspinaniem nie ma ani sił, ani chęci, by udawać, by ukrywać swoją prawdziwą twarz." ks.R.Rogowski

Łukasz:

Trzy Kopce Wiślańskie były od jakiegoś czasu na naszej liście, ale bodźcem który zapoczątkował realizację wejścia, była znajoma, która Annie nakreśliła szlak,

2021/03/21

Pętla Cieńkowska

Pora w drogę
Anna:

Pojechaliśmy w nieznane. Przynajmniej ja nie wiedziałam, co tego dnia jest naszym miejscem docelowym. Zjeżdżając w obszary Wisły Czarne - mogło być tylko ciekawie- tak sobie pomyślałam. Stanęliśmy pod "baranim" hotelem - czyli akurat dla mnie:) Nikogo nie było. Słońce obiecało pojawić się później;) I od parkingu od razu ostro w górę. Bez taryfy ulgowej. 

2021/02/06

Wielka Czantoria - DPG

My w sypiącym śniegu 

Łukasz:

Mnie osobiście na wejście na Wielką Czantorię natchnął mój tata. Był tam latem, pół roku temu. Wchodził od strony kolejki. Pamiętałem o tym szczycie. Ponownie wróciły wspomnienia o nim w momencie podchodzenia na Wielki Soszów. Tam po oglądnięciu się za siebie widać szlak pod Czantorię. Pamiętam zalesione zbocze, które było zmrożone u szczytu. Magicznie to wspominam.

2021/01/24

Szyndzielnia - zimowe wejście

 "Po wysiłku pojawia się radość, euforia, którą czuję każdym mięśniem. (...) Do tego dochodzi kojący spokój, wyciszenie." R. Messner

Rozkosznie razem - Szyndzielnia
Łukasz :

Dojechaliśmy do Doliny Wapiennicy i zaparkowaliśmy nieopodal rzeki o tej samej nazwie. Parking nowy i pojemny, ale nas już nie przyjął. Tylu było chętnych, ale nie na wspinanie na Szyndzielnię, a na spacer wzdłuż rzeki prowadzącej do zapory. No cóż... poratowaliśmy się parkingiem na dziko. Anna nie mogła przejść obojętnie koło straganu z oscypkami. Odsetek ludzi na deptaku i na szlaku to jakieś 1:30.

2021/01/09

Zima na Soszowie

 "To cudowne uczucie: wolnym od myśli, osadzonym w ciele, wędrować przez świat. Mierzyć go krokami i wzrokiem. W rytmie serca i oddechu, bez jakichkolwiek sztucznych miar. Ponieważ podczas chodzenia życie staję się przeżyciem. To sztuka, do której dochodzi się na własnych nogach" R.Messner

Kochamy to co wspólnie robimy - Soszów

Łukasz :

Zima w górach mobilizuje nas do zwiększenia wysiłku, do częstszych odwiedzin naszych kochanych gór. Bycia, ale nie trwania, tylko wchodzenia, odkrywania i podziwiania. Za namową naszej wspólnej znajomej (pozdrawiamy sąsiadkę z dołu). Pojechaliśmy do Wisły Jawornik. Chcieliśmy poczuć zimę na dupozjazdach. Ta okolica jest znana z tras narciarskich, ale w aurze covid-owej wszystko miało być pozamykane. Pojechaliśmy w to miejsce i zatrzymaliśmy się na ostatnim parkingu przed drogą niebezpiecznie nachyloną.

2021/01/02

Pętla z Kubalonki

My w dzikich ostępach Kubalonki

Anna:

Jak najlepiej zacząć nowy rok?! - wyśmienitą i wyczerpującą trasą trekkingową. :) Rwało mnie od Nowego Roku w góry, ale klimat dalej niesprzyjający jeśli chodzi o noclegi. O wyjeździe na dłużej wciąż możemy pomarzyć. Czyli nie ma rozpieszczania a jest ostre chodzenie na początek. Wybraliśmy coś bliższego, aby mniej czasu spędzić w samochodzie, a więcej na powietrzu. Choć mimo, że w górach - nie do końca świeżym.

2020/11/07

Klimczok zdobyty - DPG

"Nikt nie wykorzystuje swojego pełnego potencjału, słuchając Szeherezady w pozłacanym holu albo czytając Odyseję we własnym salonie. Wykorzystuje go wyruszając w nieznane" A. Towles

Zapierający dech w piersi widok

 Łukasz:

Już się nie da ukryć. W tytule tego posta można odnieść wyraźne wrażenie, że mamy do czynienia z wejściem na szczyt pasma Baraniej Góry. Po pierwszej nieudanej próbie i sprzysięgnięciu się żywiołów ziemi - w postaci trudności w wejściu na górę i wody - w postaci deszczu i nieprzebytych mgieł. Tym razem po trudach przebytych kilometrów i kuszeniem nas pięknymi polanami i pogodą nie ulegliśmy pokusie.

2020/07/25

Z Barankiem na barana na Baranią Górę

"Wysiłek fizyczny i psychiczny jest tak duży, że zwykło się alpinizm określać jako sztukę cierpienia.
W istocie, aby osiągnąć cokolwiek w górach, należy pogodzić się ze wszelką ludzką nędzą i bólem"
W. Kurtyka
Bycie ze sobą w takich miejscach jest piękne :)

Przytaczam na początek ten piękny cytat, gdyż myślę, że odnosi się dobrze do mojego doświadczenia z Baranią. Ból był i nie tylko fizyczny.

2020/07/12

Marzenia o Skrzycznem - Korona Gór Polskich - DPG

"Przeżycie krajobrazu może być źródłem olśnienia, w którym doznajemy wrażenia odnalezienia ukrytej natury świata" W.Kurtyka

Hipnotyzujący krajobraz

Cytatem Wojciecha Kurtyki, chciałam rozpocząć tę relację, choć słowa te pasują również do poprzednich wypraw. Kurtyka jest dla mnie wyjątkowym człowiekiem, źródłem inspiracji. Doceniam jego mądrość i filozofię Krea.

2020/07/03

Wielki Stożek

Na pięknym szlaku :)

Kontynuujemy z Anną, cykl wyjść w góry w wątpliwych warunkach. Z jednej strony pogoda daje nam odetchnąć od słońca, duchoty i udaru, a z drugiej widoki mogą być niewspółmiernie mało ujmujące na szczycie do wysiłku włożonego w jego zdobycie. I tak miało być i tym razem na Wielkim Stożku. W ogóle historia samego pomysłu na wejście na niego jest długa i o tym może nieco powiedzieć Anna:

2020/06/20

Ulewa pod Klimczokiem - DPG

My-na początku trasy :)

Pogoda tego dnia od samego początku nas nie rozpieszczała, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy wspólnie z Anną, co nas czeka dzisiejszego dnia. 
Dużo było mgieł i lekkiego kapuśniaczka, który mógł nas zmoczyć podczas długiego wędrowania. Nie zraziło nas to w ogóle, a bardziej zmobilizowało do wyjścia, kierując się zasadą - im brzydsza pogoda tym mniej ludzi na szlaku i tym lepszy kontakt z naturą. Plan był prosty...dojść na Klimczok z Brennej, odwiedzając Chatę Wuja Toma.

2020/06/12

Malinowy szlak

Tak mniej więcej przebiega

Plan był ambitny... Kupić oscypki, później z Przełęczy Salmopolskiej dojść czerwonym szlakiem do Malinowskiej Skały, przez Malinów i Przełęcz pod Malinowem, poszukać miejsca na hamaczek i po odpoczywać, poczytać i nasycić się górami :) Pierwszy etap czyli zakup i skonsumowanie oscypków wyszło nam pięknie. Starszy Pan jeszcze nasz pouczył jakie są najlepsze i w drogę. Pogoda była wymarzona...

2020/05/16

Pierwsza wyprawa w Góry - Kotarz

Polana była uwieńczeniem trudu

Kotarz - nigdy nie zapomnę tej nazwy! ;) Jak Łukasz ją wymawia to śmiejemy się do łez, choć wtedy zupełnie nie było mi do śmiechu. Kilkanaście lat zastoju poskutkowało sporymi momentami kryzysowymi u mnie. Kiedy myślałam, że już nie zrobię ani kroku nasze wspólne motywowanie się sprawiło, że pokonałam siebie:) Łukasz opowie więcej.